Wśród zalet akumulatorków zawsze wymienia się ekologiczność jako jedną z najważniejszych ich przewag wobec tradycyjnych baterii. Ekologia ogniw wynika z możliwości ich wielokrotnego ładowania — zazwyczaj nawet przez wiele lat — a przez to ograniczenia ilości powstających odpadów. Kwestie związane z ochroną środowiska są jednak bardziej złożone, a wielorazowy charakter akumulatorków nie musi przesądzać o tym, czy rzeczywiście są one przyjazne planecie. Istotnym aspektem w przypadku zarówno takich ogniw, jak i baterii pozostaje ślad węglowy, który jest stosunkowo miarodajnym wskaźnikiem, czy produkt faktycznie można uznać za ekologiczny.

Czym jest ślad węglowy?

Ślad węglowy to całkowita suma emisji gazów cieplarnianych, wyemitowanych do środowiska pośrednio lub bezpośrednio przez daną osobę, podmiot, zdarzenie albo produkt. W kontekście akumulatorków opiera się on na tym, jak wiele wspomnianych gazów zostało wytworzonych podczas ich produkcji, transportu oraz użytkowania. Obliczanie tego współczynnika bazuje na tzw. analizie cyklu życia produktu (LCA; Life Cycle Assessment) — dane dotyczące wykorzystania zasobów i energii, a także transportu są mnożone przez określone współczynniki. Jednostką dla śladu węglowego pozostaje zaś ekwiwalent dwutlenku węgla (CO2e), obejmujący nie tylko ten związek, ale też m.in. metan czy freony.

Czy akumulatorki są bardziej ekologiczne od baterii?

W przypadku akumulatorków na ślad węglowy składają się przede wszystkim takie kwestie jak:

  • wydobycie surowców do produkcji i ich obróbka,
  • procesy produkcyjne,
  • logistyka,
  • użytkowanie ogniw i ich utylizacja.

Odpowiedź na pytanie, czy ogniwa są ekologiczne w kontekście śladu węglowego, bazuje na ich porównaniu ze standardowymi bateriami alkalicznymi. Procesy produkcyjne akumulatorków generują więcej gazów cieplarnianych niż w przypadku baterii, ale w ostatecznym rozrachunku przewyższają te drugie możliwością wielokrotnego ładowania. Żywotność akumulatorów sytuuje się bowiem na poziomie ok. 500 cykli ładowania, niekiedy nawet do 1000 — zarówno w modelach Li-Ion, jak i NiMH; w ogniwach LiFePO4 może ona osiągać nawet ponad 2000 cykli.

Taka żywotność ogniw sprawia, że całościowo generują one znacznie mniejszy ślad węglowy niż produkcja, transport, eksploatacja i utylizacja baterii alkalicznych. Co ciekawe, dotyczy to przede wszystkim akumulatorków NiMH, których konstrukcja bazuje na wykorzystaniu niklu, a więc pierwiastka powszechnie poddawanego recyklingowi. Ogniwa litowo-jonowe, mimo że wciąż korzystniejsze dla środowiska niż baterie, opierają się natomiast na licie oraz kobalcie — surowcach, których wydobycie i obróbka wyraźnie mniej sprzyjają środowisku.

Ślad węglowy ogniw a prawidłowe użytkowanie

Ślad węglowy akumulatorków jest wyraźnie niższy niż ten generowany przez baterie, dlatego można uznać je za rozwiązanie ekologiczne. Trzeba jednocześnie pamiętać, że duży wpływ na ten czynnik ma prawidłowe użytkowanie — tylko wtedy można zmaksymalizować liczbę cykli ładowania, tak istotną dla ekologii. Urządzenia wymagające dużej mocy, np. elektronarzędzia, lampy błyskowe czy aparaty fotograficzne, warto więc zasilać ogniwami NiMH. W sprzęcie o niskim poborze prądu — m.in. pilotach do TV — lepiej sprawdzą się zaś modele litowo-jonowe: akumulatorki AAA, ogniwa AA 1,5 V oraz inne warianty.